— Nie wiedziałam - szepnęłam, wpatrując się w zdjęcie. .

Łzy stanęły mi w oczach. Chciałam, żeby babcia była tu ze mną. Zjechałam na pobocze i uderzyłam się w twarz, mocno. Rzuciłam też kilka obraźliwych epitetów pod własnym adresem.. Michael zerwał się na nogi i zaczął krzyczeć:. Ciężarówka odjechała.. Ci nie pomogę. Obrysował. Popędziłam na zachód, ku cmentarzowi. Nie słuchałam dłużej jego myśli, gdyż całkowicie się skupiłam na biegu, na odpychaniu przeszkód w postaci gałęzi drzew, krzewów, przeskakiwaniu leżących konarów oraz niewielkiego wąwozu, w którym zbierała się deszczówka. Miałam silne nogi, gnałam więc szybko, wymachując rękoma. Mój oddech brzmiał jak dźwięk dud.. Tak bardzo potrzebowałam przyjaciół, tak bardzo trzymałam się tych resztek przyjaźni z. Już mnie nie ma.. Cześć, jestem Enyo — powiedziała jedna z nich, ta wyższa. Oczywiście była blondynką ale jej długie włosy przypominały bardziej łan zboża niż złoto, choć w wątłym blasku świec trudno było orzec, które z tych banalnych określeń jest trafniejsze. Ponadto nie wydawało mi się, by Enyo była naturalną blondynką.. - Jaka szkoda, Catherine. Taka dziewczyna jak ty… Całe życie przed tobą, a ty.