na pozostałych, ale co by to była za zabawa. Szczupły czarnoskóry facet wpuścił starca i psy .

W jednej ze ścian otworzyły się przypominające wrota do krypty drzwi, zza których. Spojrzałam na buty.. - Wygląda na to, że nic mi nie płacisz! Mówię ci, że to był Piscary, a nędzne dwadzieścia tysięcy nie wystarczy, żebym wparowała do legowiska ponad czterystuletniego wampira i zapytała go, czy wysyła swojego demona, żeby zabijał mieszkańców Cincinnati.. Uciec jak najdalej od ciebie. Popychasz mnie do decyzji, których nie. . — Nie mogę na to tak po prostu patrzeć — powiedział cicho Larry. Stał blisko mnie, może nie wiedział, że wampiry były w stanie usłyszeć nawet najcichszy szept.. — Przestań, Ivy - powiedziałam, przeklinając drżenie, które zakradło się do mojego głosu. — Skończyłyśmy..